wtorek, 17 czerwca 2014

Przesada.

               Znowu zawaliłam. Wczoraj jadłam tak jakby żadne zasady mnie nie obowiązywały. Może i tak nie było to tak dużo w porównaniu ile byłam w stanie zjeść jednego dnia kiedyś. Zraziłam się do siebie jeszcze bardziej. Dzisiaj jeszcze postanowiłam wejść tutaj przed szkołą, ale chyba nie mam zbyt wiele czasu. Tak więc nie wiem co mogę jeszcze dodać prócz tego, że mi wstyd, okropnie się czuję. Mam zimne poty i ogólnie trzęsę się z zimna ostatnio. Nie chcę mi się pisać o sobie więcej na ten temat. Mam siebie dość.
           
            Nocami ciężko mi z zaśnięciem, ciężko mi przestać myśleć o wszystkim na raz. Nawet nieprzespana noc wydaję się być zbyt krótka by pozamykać definitywnie wszystkie działy w mojej głowie. Ćwiczyłam ostatni raz przed wczoraj, dzisiaj biorę się solidnie do roboty. Koniec z tym.
           
Bilans za wczoraj:

  • 2x chleb razowy z szynką. 
  • Herbata zwykła gorzka.
  • Kawałek sernika na zimno z truskawkami.
  • Koktajl truskawkowy. 
  • Kalafior z bułką tartą.
  • Pasek czekolady.
Bilans na dziś:

  • Czarna kawa z łyżeczką cukru.
  • Jogurt naturalny. 
To wszystko na dziś, proszę pomóżcie mi iść dalej, nie chcę stać w miejscu i zaczynać od początku, przekreślając dnie w których ciężko pracowałam. Możecie na mnie liczyć, ze względu na brak czasu średnio mam czas przeglądać wasze blogi. Jeżeli któraś potrzebuje czegoś więcej ode mnie niż tylko dodawania wpisów, polecajcie mi swoje blogi w komentarzu. Jesteśmy tu po to żeby wspierać siebie nawzajem.

https://www.youtube.com/watch?v=u1XSzwhhF6M